Ashwagandha a karmienie piersią – czy można ją stosować w czasie laktacji?
Ashwagandha podczas karmienia piersią nie jest obecnie zalecana.
Data dodania:
|
Data aktualizacji:
|
Napisała:
Danka Błaszczak
Problemem jest brak badań dotyczących bezpieczeństwa ashwagandhy u matek karmiących i niemowląt. Nie wiadomo, czy składniki aktywne tej rośliny przenikają do mleka matki, w jakiej ilości i jak reaguje na nie organizm dziecka.
Jeśli karmisz i szukasz łagodnych ziół uspokajających, zapraszam Cię do przeczytania wpisu – polecam w nim kojące zioła, które można stosować w laktacji.
Spis treści
- Dlaczego kobiety karmiące rozważają ashwagandhę?
- Czy ashwagandha jest bezpieczna podczas karmienia piersią?
- Czy ashwagandha przenika do mleka matki?
- Potencjalne ryzyka stosowania ashwagandhy w czasie laktacji
- Co zamiast ashwagandhy podczas karmienia piersią?
- Podsumowanie – czy warto stosować ashwagandhę podczas karmienia piersią?
- Źródła
Dlaczego kobiety karmiące rozważają ashwagandhę?
Kobiety karmiące często szukają ashwagandhy nie z ciekawości, tylko z realnej potrzeby. Laktacja potrafi oznaczać mało snu, duże napięcie, zmęczenie, rozchwianie emocjonalne i poczucie, że ciało działa cały czas „na rezerwie”. Nic dziwnego, że popularność zyskują adaptogeny, czyli rośliny reklamowane jako pomoc dla organizmu w okresie stresu.
Ashwagandha, czyli Withania somnifera, to roślina z rodziny psiankowatych. W tradycyjnej medycynie ajurwedyjskiej wykorzystuje się przede wszystkim korzeń. W suplementach najczęściej występuje jako sproszkowany korzeń, ekstrakt z korzenia, krople albo kapsułki. Za jej działanie odpowiadają witanolidy, dlatego producenci często podają standaryzację, czyli informację, jaka jest zawartość witanolidów w preparacie.
Czy ashwagandha jest bezpieczna podczas karmienia piersią?
Nie ma podstaw, aby uznać ashwagandhę za bezpieczną podczas karmienia piersią. LactMed, czyli baza o lekach, ziołach i substancjach stosowanych w laktacji, podaje wprost, że nie ma danych o bezpieczeństwie i skuteczności Withania somnifera u matek karmiących oraz niemowląt. Z tego względu zaleca unikanie ashwagandhy, szczególnie przy karmieniu noworodka albo wcześniaka.
Czy ashwagandha przenika do mleka matki?
Nie wiadomo. LactMed podaje, że nie znaleziono opublikowanych danych o przenikaniu składników ashwagandhy do mleka kobiecego. Nie ma też danych o stężeniach tych składników u niemowląt karmionych piersią.
Część substancji przyjmowanych przez matkę może pojawiać się w mleku, a część nie. Zależy to od budowy cząsteczki, jej rozpuszczalności w tłuszczach, wiązania z białkami i metabolizmu matki. W przypadku ashwagandhy nie mamy dobrych danych, które pozwalają powiedzieć, że ta ilość jest bezpieczna.
Ashwagandha zawiera różne grupy związków, np. alkaloidy, laktony steroidowe i saponiny. Witanolidy należą do najczęściej omawianych substancji aktywnych tej rośliny. Brak danych o przechodzeniu witanolidów do mleka oznacza brak oceny ekspozycji dziecka. A niemowlę to nie „mały dorosły” – jego wątroba, układ nerwowy i układ hormonalny dopiero dojrzewają.
Potencjalne ryzyka stosowania ashwagandhy w czasie laktacji
Największe ryzyko stosowania ashwagandhy podczas karmienia piersią wynika z niepewności. Nie wiemy, jaka dawka trafia do dziecka, jak długo utrzymują się składniki aktywne i czy niemowlę metabolizuje je sprawnie. Do tego dochodzą znane lub podejrzewane skutki uboczne u dorosłych.
BfR wymienia zgłaszane działania niepożądane po preparatach z ashwagandhą: nudności, wymioty, biegunkę, senność, bóle głowy, zawroty głowy i wysypki skórne. BfR wskazuje też, że ashwagandha może ingerować w układ hormonalny, np. w poziom kortyzolu, glukozy, hormonów tarczycy i hormonów płciowych.
Co zamiast ashwagandhy podczas karmienia piersią?
Jeśli jesteś kobietą karmiącą i szukasz czegoś łagodnego na napięcie, sen albo wieczorne wyciszenie, lepszym wyborem od ashwagandhy będą zwykłe napary ziołowe pite w rozsądnych ilościach, a nie adaptogen w postaci skoncentrowanego ekstraktu.
Bezpieczne opcje to:
- melisa – dobra jako wieczorny napar przy napięciu, gonitwie myśli i trudnościach z wyciszeniem,
- rumianek – daje łagodny napar idealny na wieczór, napięcie i trawienie,
- lawenda – fajnie łączy się z melisą, mlekiem i miodem,
- kwiat lipy – dobra opcja na łagodny napar, szczególnie gdy napięciu towarzyszy uczucie „rozbicia” albo początek przeziębienia.
Z podanych ziół możesz wykonać własną mieszankę wyciszającą.
Podsumowanie – czy warto stosować ashwagandhę podczas karmienia piersią?
Nie. Nie zaleca się stosowania ashwagandhy w czasie karmienia piersią, bo brakuje danych o jej przenikaniu do mleka, bezpieczeństwie dla niemowlęcia i bezpiecznej dawce dla matki karmiącej. Dotyczy to szczególnie noworodków, wcześniaków i dzieci z problemami zdrowotnymi.
Ashwagandha może być ciekawą rośliną dla dorosłych, ale laktacja to nie jest dobry moment na eksperymentowanie z adaptogenami. Ze względu na brak danych lepiej zachować ostrożność, a suplementację skonsultować indywidualnie z lekarzem, położną lub doradcą laktacyjnym.
Źródła
- LactMed / NCBI. Withania. Drugs and Lactation Database. Updated 15 Dec 2024. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK501905/
- BfR. Ashwagandha: food supplements with potential health risks. 10 Sept 2024. https://www.bfr.bund.de/cm/349/ashwagandha-food-supplements-with-potential-health-risks.pdf
- RIVM. Risk assessment of herbal preparations containing Withania somnifera / Ashwagandha. 2024. https://www.rivm.nl/bibliotheek/rapporten/2024-0029.pdf
- EMA. Withaniae somniferae radix — herbal medicinal product. European Medicines Agency. https://www.ema.europa.eu/en/medicines/herbal/withaniae-somniferae-radix
- World Health Organization. WHO monographs on selected medicinal plants. Radix Withaniae.

Danka Błaszczak
Nasza ekspertka od suplementów. Z wykształcenia mgr dietetyki, absolwentka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Pasjonatka zielarstwa i fitoterapii. Od 10 lat zajmuje się tematyką suplementów naturalnych. Analizuje źródła naukowe i na ich podstawie tworzy artykuły do naszego bloga oraz opisy produktów, które czytacie na stronie. Czuwa też nad merytoryką naszych treści. W swojej pracy kieruje się krytycznym myśleniem i odpowiedzialnością za słowo. Nie powiela popularnych opinii bez weryfikacji – zamiast je powtarzać, buduje własne stanowisko.
